Strona główna Promowanie czytelnictwa

Dr Sylwia Gajownik

Kamishibai – refleksje praktyka


O pożytkach płynących z lektury nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać, gdyż jak powszechnie wiadomo, czytanie pobudza wyobraźnię, wzbogaca słownictwo, poszerza horyzonty, pełnił funkcję terapeutyczną etc. Dziecko swoją inicjację czytelniczą rozpoczyna w domu, a następnie poszerza swoje kompetencje w przedszkolu i szkole1. Fundacja ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom zaleca opiekunom, nauczycielom i rodzicom, aby czytali dzieciom codziennie minimum dwadzieścia minut2. Recepta na niskie wskaźniki czytelnicze wydaje się więc bardzo prosta, czytamy dzieciom i dzięki temu one stają się miłośnikami książki.

Nie do końca tak jednak jest. Współczesne dzieci wychowywane w kulturze masowej, mające szerokopasmowy dostęp do Internetu (i całego dobrodziejstwa oferowanego przez to medium), mogące o każdej porze dnia i nocy obejrzeć animowane bajki, wyposażone w konsole do gier, mają silne i stałe bodźce zapewniające im łatwe, lekkie i przyjemne formy spędzenia wolnego czasu. Na tym tle proces lekturowy wydaje się żmudny, nudny i mało atrakcyjny.

Prowadząc warsztaty dla grup przedszkolnych i szkolnych zauważam, że dzieciom bardzo trudno się skupić na tekście literackim, gdy czytam im historię dłużej niż dziesięć minut. Rozproszenie uwagi następuje dość szybko (przeważnie już po pięciu minutach), gdyż mali czytelnicy przyzwyczajeni są do często zmieniających się bodźców. A że proces lekturowy nie jest aż tak atrakcyjny w doznania, jak film animowany czy gra komputerowa, animatorzy kultury, bibliotekarze, pedagodzy, zastanawiają się, jak w atrakcyjny sposób kształtować wśród najmłodszych kulturę czytelniczą?

Jednym ze sposobów jest wykorzystanie w pracy z dziećmi teatru papierowe zwanego z języka japońskiego kamishibai. Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z tą formą pracy byłam podekscytowana, ale jednocześnie niepewna rezultatów. Miałam wątpliwości, czy młodym czytelnikom ta metoda pracy przypadnie do gustu? Czy nie uznają jej za infantylną i mało atrakcyjną?

Niepewna rezultatów przygotowywałam się do pierwszego spotkania przygotowanego tą techniką. Prowadząc zajęcia można albo czytać tekst, który jest kompatybilny z ilustracją widzianą przez uczestników warsztatu, albo do obrazu tworzyć własną opowieść, reagując jednocześnie na emocje słuchaczy (widzów teatru ilustracji). Wybrałam drugie rozwiązanie i postanowiłam opowiadać historię (oczywiście wcześniej przeczytałam tekst literacki, aby wiedzieć, w jaki sposób toczy się akacja).

Dzieci poprosiłam, aby rozsiadły się wygodnie na podłodze. Sama siedziałam na krześle, a magiczny kuferek (scenę teatralną) umieściłam na stoliku, aby był on widoczny dla każdego. Gdy już wszyscy wymościli sobie miejsca, poprosiłam o ciszę i zapowiedziałam niesamowity spektakl teatru ilustracji. Swoją opowieść prowadziłam w oparciu o pytania, które zadawałam dzieciom. Pytania dotyczyły doświadczeń bohaterów literackich; pozwalałam jednak, aby indagowani mogli też opowiedzieć o swoich przeżyciach (warunek był taki, że odpowiedzi musiały być zwięzłe, gdyż w przeciwnym razie zakłócona była narracja)3.

W opowieści podkreślałam zdarzenia, które mogły wywołać w uczestnikach spotkania silne emocje. Zwracałam też uwagę na podobieństwa przeżyć protagonistów z sytuacją dzieci słuchających mojej historii. W kulminacyjnym momencie zawiesiłam opowieść sygnalizując to wielkim znakiem zapytania umieszczonym pomiędzy kartami dialogowymi. To był czas, by zapytać dzieci o to, co było dalej? Jak skończyła się ta historia?

Ten spektakl trwał piętnaście, dwadzieścia minut. Po nim, dzieci otrzymały swój kamishibai4, w którym miały narysować, co się wydarzyło w życiu bohaterów po szczęśliwym zakończeniu ich przygód? Innym wariantem tego zadania jest możliwość narysowania wspólnie przez grupę swojej książki do kamishibia (każde dziecko wykonuje jedną kartę dialogową) lub na kartce A4 (podzielonej na równej wielkości prostokąty) narysowanie mini-kamishibai.

Warsztaty z wykorzystaniem teatru papierowego należą do moich ulubionych, gdyż dzieci bardzo pozytywnie reagują na tę formę pracy. Na ich twarzach widać autentyczne zaangażowanie w słuchaną opowieść; chętnie też odpowiadają na pytania dotyczące tekstu literackiego, co pozwala mi sprawdzić ich poziom zrozumienia i zapamiętania opowieści. Wielokrotnie zastanawiałam się, co jest magicznego w kamishibai? Wydaj mi się, że duże znaczenie ma ceremonia, w którą wprowadzeni zostają widzowie przed rozpoczęciem opowieści. Mają oni okazję (dzięki magicznej skrzyneczce) przenieść się w fantastyczny świat, a pomocne w tym są piękne, barwne ilustracje oraz prosty tekst, który oddziałuje na ich wyobraźnię.

 



1J. Papuzińska: Inicjacje literackie. Problemy pierwszych kontaktów dziecka z książką. Warszawa 1988.

3 Najtrudniej tej zasady był przestrzegać wśród przedszkolaków, które bardzo szybko przeskakiwały z tematu na temat. W związku z tym, w tej grupie wiekowej zrezygnowałam z zadawania pytań, by uniknąć sytuacji, w której każe dziecko chce się wypowiedzieć.

4 Sztywną, kolorową kartkę formatu A4 złożyłam na pół i skleiłam dłuższy bok. W środek wycięłam zostawiając ramkę, przez którą przeciągnęłam wycięty fragment białej karki, na którym dzieci rysowały swoje prace.

 
 
Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości